Kilikia czyli na erewańskiej fali

W Armenii serwowanie piwa ma swoje wymagania. Mianowicie w dobrym tonie jest jeżeli kufel jest zmrożony i oszroniony. Można powiedzieć, że to taki miejscowy wyznacznik elegancji.

A jak wypadają ormiańskie piwa? Można by oczekiwać, że słabo. A to nie prawda.
Ale po kolei.

kilikia_0 kilikia_1

Kilikia to nazwa dzielnicy i głównego dworca autobusowego w Erewaniu. Ale także jest to nazwa miejscowego piwa. I to całkiem niezłego.
W zasadzie w całej Armenii piwo to można dostać w butelkach ale czasami zdarza się lane (na rozliw).
I ta wersja jest najsmaczniejsza. Da się wyraźnie wyczuć aromat chmielu i goryczkę.
Co ważne piwo jest serwowane w firmowych kuflach.

Inne piwa to Ararat – dobre i gorzkie.

Gyumri – aromatyczne i gorzkie.
Oczywiście podawane w zmrożonym kuflu, ale w gorące dniu ma to nawet swoje plusy.

gyumri

kilikia_2

piwo w kuflu i sharma w lawaszu :)

2 comments on “Kilikia czyli na erewańskiej fali

  1. Anna 19 lipca 2014 10:26

    Witam,
    skąd Pan/i posiada kufle piwa kilikia. Pilnie szukam takich na prezent ale nie wiem gdzie mogę takie dostać :) kolega kolekcjonuje kufle :) Proszę o kontakt!

    Pozdrawiam,
    Anna

Leave a Reply